-Nie znasz mnie. Na pewno.-powiedziałem i usiadłem.
-Ale..
-Niech ci się nie wydaje, że jeśli do ciebie zagadałem, to znaczy, że się zaprzyjaźnimy. Jestem odludkiem, nie potrzebuje nikogo oprócz siebie.
-To po co ze mną..
-To.. jest wyjątkowa sytuacja.-wymamrotałem.
<< ;_; >>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz