-Ja.. Ja kocham się w X..-rzuciłem i spłonąłem rumieńcem. W końcu, nie moja wina, że tak na mnie działa, nie? Jest całkiem podobna do NIEJ..
-oh.. okej..
X..
Przecież Arata miał do niej iść i powiedzieć delikatnie, że ja..
W tym momencie zobaczyłem jak Arata turla się razem z X..
-o..oh..-spochmurniałem jeszcze bardziej.
-Co..
Wskazałem łapą.
<< ;___; >>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz