Spojrzałam na niego.
- No. - odparłam.
Spojrzał na mnie.
- Coś Ci jest? - zapytał.
- Jakby coś mi było to bym pobiegła w góry i bym nie wracała. Wolę przeżyć przygodę niż siedzieć gdzieś w cichym miejscu. - powiedziałam.
Podniósł łeb i spojrzał na mnie.
- Jesteś chora? - spytał.
- Na głowę. - odparłam.
Podniósł się.
- Chodźmy w góry!
<Dante?; o >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz