Popchnęłam go i stojąc nad nim poprawiłam kwiatek.
-No! Tak wyglądasz mnie drapieżnie.-Polizałam go po nosie i ruszyłam dalej.
-phyh..-mruknął z tyłu ale szedł za mną dalej.
-Co tam prychasz?
-Nie chce tego kwiatka.
-No dobra.-poddałam się i go ściągnęłam gdy tylko wyrównał.
<< *U* >>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz