-nah! Spodoba ci się! Zgaduje, że lubisz spokój. Więc zaprowadzę cię do najspokojniejszego miejsca jakie znam, tym samym strasznie ładne.-powiedziałem. Spojrzała na mnie niechętnie.
-Chodź, chodź.
Szedłem w stronę spadu.
-Kiedy dojdziemy?-mruknęła. Wsadziłem nos w jej ucho.
-Co ty robisz!?-syknęła i się odsunęła.
-Chciałem zobaczyć, czy tam też jesteś taka słodka. -C:
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz