sobota, 19 kwietnia 2014

Od Cyryl'a CD Kaoru

Popatrzyłem na niego i westchnąłem.
-jak będę gotowy to jakoś samo z siebie wyjdzie ok?-zapytałem spokojnie.
-ok.
-no mam nadzieje -wstałem spokojnie i westchnąłem
-co jest?
-Ile ja bym dał zęby zobaczyć mine ojca. jego syn jest gejem nadodatek zadaje sie z pijawką i daje jej pić swoja krew zaczął by pewno gadać ze bedziesz górował-wywaliłem oczyma
-a nie będę
-a ja nie?
-no...
-na zmiene misiek-pocałwoałem go w policzek i ruszyłem do jego jaskini. Nadal nie posprzątał. 
-geeez nie mieszkam z tobą ! masz tu posprzątać-powiedziałem ale szybko złapałem jedno pisemko i ukradkiem z nim wyszedłem. On sprzątał. Kazałem mu przyjsć jutro rano. W jaskini poszedłem do mojego koncika. No takie pisemka moge oglądac 24 na dobe.. Och. NO i zawaliłem sobie klatkę i sufit. Geez. najwyraźniej sie skumulowało od dawna. Poszedłem sać już sie nie myjac . Jutrooo..
<xd masz cd>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz