-Cyyyyryyyyl..-wymamrotałem. No.. No ja się nie doczekam no..
-Co?
-Wiesz, kocham cie.-burknąłem i usiadłem na kolanach.
-Wiem.-uśmiechnął się.
Przybliżyłem się i okraczyłem go. Usiadłem sobie wygodnie, niczym król.
-Co robisz?
-Nie wiem..-mruknąłem. Nigdy więcej okraczania w jeansach.
-Jak nie wiesz..
Nachyliłem się i pocałowałem go. Tak delikatnie, cmok, że tak to określę.
-Nie każ mi czekać zbyt długo..-rzuciłem jeszcze zanim wstałem.
<< ; d >>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz