-Ja tam święta lubię. Kojarzą mi się ze zmarłą rodziną.-powiedziałem i podniosłem brew.
-yhm..
-Mam ciebie dość, w kółko coś ci nie pasuje.. Co ty, baba?
-Nie..
-No! To weź się w garść!
-yhm..
-Jak już to zrobisz, to przyjdź do mnie.-pobiegłem w postaci wilka do siebie.
<< ;o >>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz